niedziela, 17 maja 2015

If Du Reverdy

If du Reverdy
Czy to zaklęcie? Nie! If du Reverdy to imię kawalera dla naszych klaczy. Starszy już pan, bo 19-letni, ale wysportowany i utytułowany. Nie mieliśmy przyjemności osobiście go poznać, bo mieszka w Stadzie Ogierów w Gnieznie, ale słuchy chodzą, że jest piękny, grzeczny, chętny do współpracy i niesie dobre geny, jego ojciec to sam Le Tot de Semilly, utytułowany i utalentowany skoczek. Oglądałam film z zawodów - fruwa na wysokościach trudnych do ogarnięcia... 

Tak piszą o naszym wybrańcu: 
International show jumping stallion If Du Reverdy was competed by Thomas Velin at major events across Europe winning many prizes along the way. If Du Reverdy pedigree is exceptional, sired by one of the all time great selle francais stallions Le Tot de Semilly who either won or placed in 22 international grand prix`s as well as 63 national grand prix classes. He represented France in many international championships and nation cup teams. As a breeding stallion If Du Reverdy continued to excel and his offspring has earned him a big reputation as a sire of performance horses , progeny of Le Tot de Semilly include Dollar de Semilly, Ultimée du Chemin, Baccara du Tot, Dandy du Marais II, Diamant de Semilly and the list goes on. 
Żródło: http://www.highoffleystud.co.uk/horseinfo.asp?id=14891

Słynny dziadek - Le Tot de Semilly 
Nasienie przyjechało w piątek. Już 2 miesiące wcześniej zaczęliśmy przygotowania klaczy. Trzeba je było zsynchronizować. Po co? Po pierwsze, żeby unasiennić je za jednym zamachem, z jednego transportu nasienia. Po drugie, żeby ewentualne źrebaki urodziły się w jednym czasie. Udało się, chociaż nie idealnie, bo różnica między owulacjami wyniosła kilka godzin. Za to obie dziewczyny owulowały z lewego jajnika. Inna była reakcja na unasiennianie: Urania, jako pierworódka trochę się kręciła i żeby wycelować idealnie do szyjki macicy, trzeba było zastosować tak nielubianą przez nas dutkę. Daglezja na widok pipety zaczęła aż mruczeć i cichutko rżeć z radości. 

W zapładnianiu klaczy brała udział cała rodzina. W końcu to nie lada atrakcja uczestniczyć w "produkcji" tak długo wyczekiwanych źrebaczków. Podawania strzykawek, trzymanie klaczy i opowiadanie im o wspaniałym If du Reverdy, a na deser oglądanie nasienia pod mikroskopem. Oczywiście nie obyło się bez małego wykładu na temat iksów i igreków... W takiej rodzinie nie dało się tego uniknąć. Iksy i igreki tak się spodobały, że jednogłośnie wybrane zostały imiona dla maluchów: Iks i Igrek. 


Teraz przed nami dłuuugie 2 tygodnie oczekiwania na badanie usg... Z niecierpliwością czekamy na pozytywne badanie i na źrebaczki...  






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz