Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małopolska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małopolska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

sobota, 14 grudnia 2013

"A Może Budyń..."

Mimo że na dworze zimno i nieprzyjemnie, to nie ma czasu na nudę. Dzisiaj naszą klinikę odwiedzili harcerze. Właściwie to zuchy, nie harcerze. Roześmiana 27 Myślenicka Gromada Zuchowa „A Może Budyń”, miała akurat zbiórkę o zwierzętach, a jako, że nasze córy też są harcerkami, to opiekunowie zuszków zapytali dr Jacka Ingardena, czy nie mógłby udostępnić im Przychodni THERIOS na zbiórkę. Oczywiście zgodził się bez wahania. Zajęcia przebiegły pomyślnie, a dzieciaki opuszczały naszą przychodnię z uśmiechami na twarzy.
Dziękujemy za miłe spotkanie i zapraszamy ponownie :)




piątek, 13 grudnia 2013

Jak się bawią nasze zwierzaki?


W roli głównej Boogie i Urania. Dzięki temu, że nam sąsiedzi zamknęli skrót na pastwisko, musimy okrężną drogą prowadzić naszą końską gromadę na pożółkłą już trawę. Największą frajdę z tego ma Boogas, który wykorzystuje każdą możliwość zabawy. Najlepszą kompanką do wariackich gonitw jest Urania, nasza ruda kobyła. Całość wygląda strasznie: kłapanie zębami, strzelanie z zadu, atakowanie przednimi kopytami. I Boogie, który jakoś uwija się wokół tego 500-kilogramowego kłębowiska z uśmiechem na pyszczysku ;)

środa, 4 grudnia 2013

Z życia THERIOSa: kaszlący york


Widoczna na zdjęciu rtg zapadnięta tchawica.
Niedawno trafił do nas 2-letni york, u którego od dłuższego czasu występował kaszel. Raz większy, raz mniejszy, najgorzej było przy zdenerwowaniu i powitaniach. Yorczysko zaprezentowało nam taki atak w całej okazałości. Biedaczek stał z wyciągniętą głową, wytrzeszczonymi oczami i ledwo łapał oddech. Leki pomagały tylko na chwilę, problem ciągle wracał.

W PW THERIOS wykonaliśmy zdjęcia rentgenowskie szyi i klatki piersiowej, dr Ingarden zbadał w znieczuleniu jamę ustną i podniebienie miękkie, wykonane zostały badania krwi.

Rozpoznanie: zapadanie tchawicy i jej silne zapalenie, za długie podniebienie miękkie, przetrwałe zęby mleczne.

Co dalej? 
Najpierw trzeba było wygoić stan zapalny. Potem podjęcie decyzji o zabiegu.

Na czym polegał zabieg? 
Dr Jacek Ingarden pod kontrola fluoroskopu wprowadził yorczkowi do tchawicy specjalny stent, czyli siatkę z niedrażniącego tkanek nitinolu.Stent ma zapobiegać zapadaniu się światła tchawicy. Dodatkowo konieczne było skrócenie podniebienia miękkiego i usunięcie mleczaków. Zabieg przebiegł bez powikłań, pacjent i ekipa Theriosa dobrze się spisali :)
Poniżej kilka zdjęć z zabiegu. Więcej informacji o zapadaniu tchawicy TUTAJ >> 

Pacjent przygotowany do zabiegu. Widoczna po bokach stołu operacyjnego maszyneria to fluoroskop, dzięki któremu można było śródoperacyjnie kontrolować umiejscowienie stentu. 


Dr Jacek Ingarden pod kontrolą fluoroskopu implantuje stent dotchawiczy.
Implantacja stentu.
Skracanie podniebienia miękkiego.
Końcowy efekt widoczny na kontrolnym zdjęciu rtg: stent.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Czerniak, podstępny nowotwór...

Czerniak (melanoma malignum) u Koli. Strzałki wskazują zasięg nowotworu.
Tym razem przedstawiam Kolę, 9-letniego kundelka. Zaczęło się od problemów z jedzeniem. Potem pojawiły się krwawienia z jamy ustnej. A potem Kola odmówił jedzenia. Do nas trafił z nieoperacyjnym guzem naciekającym kości. Rozpoznanie: czerniak (melanoma malignum). I to w najgorszej odmianie. W innej lokalizacji namawialibyśmy na zabieg. W takich sytuacjach usuwa się tyle tkanek ile się da, często razem z częścią szczęki. Właściciele często rezygnują z zabiegu z obawy przed okaleczaniem swojego pupila. Jednak większość psów świetnie adaptuje się do nowej sytuacji i nadal cieszą się życiem. U Koli zabieg nie wchodził w grę, zmiany były zbyt zaawansowane.

Wspólnie z właścicielami podjęliśmy decyzję o paliatywnej chemioterapii karboplatyną. Cztery cykle w odstępach trzytygodniowych. Ryzykując, że może się nie udać... To była trudna decyzja, bo trzeba było ją podjąć za psiaka. Wyrok i tak już zapadł, bo czerniaki jamy ustnej są agresywne i zabijają bezlitośnie. Sukcesem jest każdy dodatkowy tydzień, czy miesiąc.

Kola bardzo dzielnie przeszedł całe leczenie. Już w czasie chemii zaczął interesować się jedzeniem, początkowo miękkimi kawałkami mięsa, potem zabrał się za ogryzanie kości. Przypłacił to utratą zęba (trzeba było go operacyjnie usunąć), ale nie zniechęcił się.

Obecnie mija trzeci miesiąc od rozpoczęcia leczenia. Chemioterapia została zakończona. Pierwsze sukcesy są już za nami: Kola żyje, i to żyje pełnią życia. Je, bawi się, obgryza kości. Czerniak nie zniknął, ale został na jakiś czas "uśpiony". Na jak długo? Trzymamy kciuki, żeby to były kolejne tygodnie, a może miesiące...

wtorek, 3 września 2013

Hirudoterapia???

Plik:Hirudo medicinalis.jpg
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pijawka_lekarska
Pijawki kojarzą się nam z prehistorycznymi metodami leczenia. W zasadzie to nie wiadomo, czy te krwiopijne stwory nie mają więcej wspólnego z wampirami niż ze stworzeniami z realnego świata.

Tak myślałam do wczoraj, czyli do momentu przeczytania ciekawego artykułu dr Anny Czai-Kruszyńskiej w Świecie Koni. Temat mnie nie tylko zainteresował, ale też.zaskoczył. Bo ten straszliwy krwiopijny potwór okazał się niemalże cudem natury. Okazuje się, że pijawka to nie tylko upust krwi, ale dziesiątki niezwykle cennych substancji o wszechstronnym zastosowaniu. Nawet, dzięki endorfinom, poprawia samopoczucie... 

Główne zastosowania w medycynie ludzkiej i weterynaryjnej to: 
  • leczenie niegojących się ran 
  • leczenie chorób stawów i ścięgien
  • działanie przeciwzakrzepowe 
  • obniżenie ciśnienia krwi 
  • silne działanie regeneracyjne 
  • działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne 
  • obniżenie cholesterolu 
  • działanie przeciwbakteryjne 
  • ogólne i miejscowe podniesienie odporności 
Tak mi się to spodobało, że przymierzam się do kursu hirudoterapii. Zastanawiam się tylko na zainteresowaniem ;)

niedziela, 19 maja 2013

Hematologiczne pokursowe co-nieco.


Krew psa z naczyniakomięsakiem śledziony. 
Za nami podstawowy kurs hematologiczny. Było kameralnie, ale twórczo. Miały być podstawy, ale w THERIOSie trudno o całkiem zdrowych pacjentów ;-) Na pierwszy ogień poszły trzy zdrowe psy. I żaden z nich nie był do końca zdrowy i typowy. Nie na darmo od lat mówię swoim kursantom, że rozmaz krwi to jest książka, w której zapisanych jest mnóstwo informacji, tylko trzeba się nauczyć z niej czytać. Pierwszy był kulejący buldożek, u którego we krwi widoczne były cechy niedotlenienia. Skąd to niedotlenienie? Z powodu zbyt długiego podniebienia miękkiego. Drugi był nasz Boogie, który po raz kolejny złapał anaplazmozę. Na szczęście przechorowuje ją praktycznie bezobjawowo... Trzecia była charcica Aria z bezziarnistymi eozynofilami.
Koty też miały być zdrowe. Niby były, poza tym, że u naszego kierownika Pedra stwierdziliśmy mykoplazmozę. Sporo, jak na kurs podstawowy. Ale kursantkom było mało. Zażyczyły sobie chłoniaka. Nasze archiwum zawiera kilkaset "ciekawych" szkiełek, więc nie było problemu, zamówienie zostało zrealizowane.
Teraz dziewczyny będą musiały ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Jako wsparcie mają Multimedialny Atlas Hematologiczny. I już deklarują obecność na "Hematologii klinicznej" :)



Osoby zainteresowane kursami hematologicznymi i innymi szkoleniami organizowanymi w PW THERIOS prosimy o kontakt mailowy: therios@therios.eu. Zapraszamy również na nasz profil na facebooku.

Planowane kursy z diagnostyki laboratoryjnej:

  • Podstawy hematologii. Warsztaty 2-dniowe 
  • Hematologia kliniczna. Warsztaty 2-dniowe. 
  • Cytologia pochwy u suk. Warsztaty 1-dniowe 
  • Cytologiczna diagnostyka nowotworów. Warsztaty 2-dniowe. 
  • Podstawy cytologii w praktyce weterynaryjnej. Warsztaty 2-dniowe. 
  • Badanie płynów z jam ciała. Warsztaty 1- lub 2-dniowe.