Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedokrwistość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedokrwistość. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 lipca 2014

Po nitce do kłebka...

Czas na kolejny przykład na to, że wczesne rozpoznanie pozwala uniknąć groźnych konsekwencji. I na to, że bez pełnego zestawu badań nie da się prawidłowo leczyć naszych pacjentów... Oto historia cudnego olbrzymiego sznaucera. To znaczy olbrzymi był przed chorobą, teraz został cień psa... Pewnego dnia zaczął spadać u niego poziom erytrocytów, spadały stopniowo, aż osiągnęły nieco ponad milion. Psiak przyjechał do THERIOSa na transfuzję. Wykonaliśmy badania, które wykazały... nowotwór jądra. Omacywaniem jądro wydawało się normalne, dopiero badanie usg wykazało guzka. Czy możliwe, żeby guz jądra był przyczyną anemii? Jeden z nowotworów jądra, Sertolioma, produkuje estrogeny, które są toksyczne dla szpiku. Dzisiaj zostało usunięte zmienione jądro. Drugie było usunięte wiele lat temu, ponieważ psiak był jednostronnym wnętrem. Wykonaliśmy dodatkowo trepanobiopsję szpiku, żeby ocenić, czy szpik jest w stanie podjąć pracę, czy nie. Nasz pacjent bardzo dobrze zniósł zabieg. Teraz czekamy na wyniki badań... Czy nasze podejrzenia okażą się trafne? Oby... Czasami szpik przestaje pracować bez konkretnej przyczyny i wtedy trudno jest ustalić skuteczne postępowanie. Tutaj szansa na powodzenie jest ...
A jak uniknąć takich sytuacji? Otóż najlepiej u każdego dorosłego psa / kota raz do roku fundować swojemu podopiecznemu z okazji urodzin zestaw badań profilaktycznych. Podstawowe badanie krwi, usg, pomiar ciśnienia. W wielu przypadkach pozwoli to zadziałać zanim choroba poczyni spustoszenie w organizmie...

Przecięte jądro z guzem nowotworowym.

piątek, 12 lipca 2013

Głupawka językowa :)


Od kilku dni weterynarz po godzinach usiłuje wywiązać się ze zobowiązania napisania dwuczęściowego artykułu o niedokrwistości, zwanej z obca anemią. Z wiszącymi na plecach dziećmi, przypalającą się na gazie zupą i kuszącymi widokami koni jest to rzecz niełatwa, żeby nie powiedzieć niebywale trudna. Można utknąć w pół zdania, bo... trudno znaleźć odpowiednie słowo. Szczególnie, jak się korzysta z obcej literatury. Taka na przykład refractory anemia. Wrzucam hasło refractory do słownika internetowego ling.pl  i widzę:

nieposłuszny
odporny
buntowniczy
uporczywy
uparty
oporny
krnąbrny
rogaty
niesforny
ogniotrwały

Według słownika krnąbrny może być więzień, ogniotrwały materiał, rogata dusza, ale anemia? Chociaż czasami to faktycznie, wszystkie w/w określenia pasują. Podajemy jeden lek, potem drugi i nic. Dopiero jak wyciągniemy armatę w postaci chemii udaje się opanować sytuację.

A potem dzieci idą spać i weterynarz stuka się w głowę. No przecież oczywiste, to chodzi o niedokrwistość oporną na leczenie!


p.s. Osobnym zagadnieniem jest różnica między polską niedokrwistością, a obcą "anemią". Swoje baty od recenzentów za to już zebrałam ;) Ale to już jest zupełnie inna opowieść...

poniedziałek, 4 marca 2013

Szalony piątek...



Miało być spokojnie, bo jeden pacjetnt się wypisał, a Saba... No cóż, Saba miała przyjechać po wyrok... Ponad rok temu trafiła do nas z autoimmunologiczną niedokrwistością, która o mało jej nie zabiła. Wygraliśmy. ale w pewnym momencie zaczęła źle tolerować sterydy. Stwierdziliśmy guz nadnerczy i silną niewydolność wątroby. Przez pół roku o komfort Saby walczyli lekarze w Kalwarii. Ustabilizowali cukrzycę, która się rozwinęła i niewydolność wątroby. Ale dwa tygodnie temu Saba zaczęła się źle czuć. Po raz kolejny sunia przyjechała do nas. Tym razem... z paskudnym ropomaciczem.
Daliśmy właścicielce alternatywę: zabieg w dużym ryzyku lub eutanazja. Właścicielka wybrała zabieg. Zabieg przebiegł pomyślnie. W sobotę Saba sama się podnosiła i nawet merdała ogonem. Kryzys przyszedł następnego dnia i z niedzieli na poniedziałek sunia przeszła za TM :( Saba była wyjątkową pacjentką, cierpliwą i ufną. Tyle razy wychodziła z opresji, że mieliśmy nadzieję, że tym razem też się uda...



Potem była sznaucerka z anaplazmozą na biopsję szpiku i śledziony i młoda owczarzyca na biopsję nerki. Z właścicielami owczarka ponarzekaliśmy na współczesną młodzież. Że roszczeniowa, przemądrzałą i w ogóle jakaś taka inna niż 20 lat temu... Jako nauczyciele mieli sporo do opowiadania.


Dalej Klara z dysplazją łokci i bioder. Dostała dostawowo kwas hialuronowy i we wtorek przyjedzie na pobranie tłuszczu do hodowli komórek macierzystych... 



Do domu pojechały dwie pacjentki, które spędziły u nas ponad tydzień: kocica Marzenka w niewydolnością nerek (zatrucie płynem do chłodnic) i Luka po operacji ropomacicza.


Był jeszcze zabieg usunięcia guzów sutka, jakieś szczepienia i odrobaczania. I na koniec dwóch pacjentów "chłoniakowych". Rex na chemię i Tosia. Tośka dostała od nas dwa lata życia. Jest po chemioterapii ratunkowej,, na którą ładnie zareagowała. Niestety, zaczęła ostatnio kaszleć... Zdjęcie rtg wykazało zajęte guzami płuca. Przegrywamy walkę o Tosię... To takie niesprawiedliwe, żeby wygrać z jednym nowotworem, a przegrać z drugim...