Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hodowla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hodowla. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2015

Miodowy jubileusz ;)


Taki prezent dostaliśmy od zaprzyjaźnionej hodowli shih tzu "Solaris Avis". Własnej produkcji, od własnych pszczół, z własnych uli. 

Uwielbiamy miód. Miód jemy z chlebem, pijemy z herbatą i kawą, dodajemy do przetworów, mięsa i białego sera, czasem też zajadamy... łyżką, bezpośrednio ze słoika. Ostatnio na naszym stole króluje ucierany miód malinowy z Krzczonowa, pyszny, ale... kupny. Takiego podarowanego, pięknie podanego i to z okazji 16 urodzin istnienia hodowli to jeszcze nie próbowaliśmy... Aż szkoda będzie otwierać i zjadać ;) Ale jak już otworzymy i zjemy, to na pewno tyle dobrych myśli poleci do psiaków z hodowli, że zdrowia i dalszych sukcesów hodowlanych im nie zabraknie. Dziękujemy <3  



niedziela, 20 lipca 2014

Publikujemy nie tylko w czasopismach weterynaryjnych...

Lato nadeszło, sezon weterynaryjny w pełni, a my wprawdzie trochę się publikacyjnie rozleniwiliśmy, ale nie aż tak bardzo. Tym razem seria artykułów do Biuletynu Ogara i Gończego 2014. Propozycja z zaskoczenia, ale dzięki temu obyło się bez naukowego bla-bla-bla, tylko musiało być... spontanicznie. Naukowe głowy pewnie załamią ręce. O historii hodowli wyrywkowo i w anegdotach. O rozrodzie i nowotworach potocznie i "dla ludzi". Na blogu Boogaskowo umieściłam wspominkowy artykuł o hodowli "Hulaj Dusza" w rozdzielczości umożliwiającej odczytanie. Osoby zainteresowane pełnym tekstem artykułów : "Kiedy kryć sukę?" i "Nowotwory u gończych" proszę o kontakt pod artykułem (w komentarzu), z podaniem maila.
Nie wiem, czy obecnie Biuletyn można kupić. Wiem, że ma być dodruk. Więcej informacji można uzyskać w Opolskim Związku Kynologicznym, u Grzegorza Werona.





poniedziałek, 17 lutego 2014

Nie tylko praca, czyli z wizyta u Psiej Rodziny.

Ci co w sobotę pracowali, to pracowali. A ci, którzy mieli wolne, pojechali w odwiedziny do hodowli Omne Trinum Perfectum oglądnąć cudne, 4-tygodniowe szczenięta, dzieci Bruni i Arktura. To taka przygrywka przed wyjazdem do szczeniąt po naszym Boogasie. Moim faworytem został Emil, czerwony piesek z zieloną kokardką. Wydaje się być nieco drobniejszy od pozostałych, ale jest niesamowity... Będę śledziła jego dalsze losy. Oby trafił na odpowiednich właścicieli, którzy pokochają go tak, jak na to zasługuje :)
Najgorzej było pod koniec wizyty, jak nadszedł czas pożegnania. Dzieci tak się wtuliły w ciepłe ciałka szczeniaków, że z trudem zaciągnęłam je do auta. przez całą drogę powrotną domagały się kolejnej wizyty...

"Mój" EMIL Omne Trinum Perfectum