Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fale milimetrowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fale milimetrowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 sierpnia 2014

O łakomym kocie...


Zdjęcie rtg naszego pacjenta. Widoczna igła.
Kot jest zadziwiającym stworzeniem. Z jednej strony podanie mu tabletki często graniczy z cudem. Z drugiej koty są klasycznymi przypadkami, u których w przewodzie pokarmowym można znaleźć różne ciekawe rzeczy, wydawałoby się niezjadliwe. To najczęściej koty ulegają zatruciom i poparzeniom, to koty zlizują własne włosy, którymi się zatykają i to koty mają szczególne upodobanie do połykania igieł i nici... Dzisiaj trafił do nas taki właśnie klasyczny przypadek kota - pożeracza rzeczy niezjadliwych. Nietypowy był przebieg choroby, która zaczęła się... w listopadzie zeszłego roku, czyli prawie rok temu! Właściciel podejrzewał, że kot zjadł igłę. Trafił do lecznicy, w której zostało zrobione zdjęcie rtg, które niczego nie wykazało. Na szyi otworzyła się przetoka, z której sączyła się ropa z krwią. Kolejne badania niczego nie wykazały. Po antybiotykach była chwilowa poprawa, po czym dziura się ponownie otwierała. Wykonano fiberoskopię. I znowu nic... Po wielu miesiącach bezskutecznej walki pacjent trafił do THERIOSa. Doktor Ingarden ucieszył się z ciekawego przypadku, ale zaczął standardowo od zdjęcia rtg, które wykazało... igłę. Okazało się, że igła tkwiła w korzeniu języka i dlatego trudno było ją znaleźć w standardowym badaniu klinicznym. A dlaczego nie był widoczna na pierwszym zdjęciu rtg? Czy to lekarz popełnił błąd? Nie sądzę... Jeżeli na zdjęciu igła ułożyła się w projekcji strzałkowej, to mogła być widoczna jako małe kropeczka. Jeżeli do tego obraz nałożył się na kość, to szukanie naszej igły można było porównać do szukania przysłowiowej igły w stogu siana...

Na szczęście w ostatecznym rozrachunku igła została znaleziona i wydobyta z naszego pacjenta. Po zabiegu okolicę przetoki potraktowaliśmy falami milimetrowymi. I mamy nadzieję, że na wizycie kontrolnej po problemie nie będzie śladu :)

Pacjent w trakcie wybudzania po zabiegu.

Przyczyna problemu: igła.
Fale milimetrowe stosowane w PW THERIOS przyspieszają gojenie ran. 


niedziela, 2 lutego 2014

Bronka i jej walka o zdrowie...

Bronka ma 11 lat. W zeszłym roku miała usuniętego guzka na szyi, niestety nie wiadomo co to było. Guzek odrósł kilka tygodni temu. Niestety uciskał na nerwy przedniej łapki powodując spory dyskomfort. Im był większy, tym trudniej się suni chodziło. Biopsja wykazała nowotwór złośliwy, ale laboratorium nie było w stanie podać jednoznacznie, jaki to rodzaj nowotworu.
Dr Jacek Ingarden przy pomocy elektrokautera preparuje guza.
Do nas sunia trafiła w piątek i... od razu trafiła na stół operacyjny. Baliśmy się zabiegu ze względu na lokalizację (szyja, spory guz w okolicy największych naczyń szyjnych). Doktor Jacek Ingarden jak zwykle dał radę operując nieoperacyjną zmianę. Ale zabieg trwał prawie 4 godziny! Okazało się, ze przez guz przechodzą nie tylko "zwykłe" naczynia odżywiające nowotwór, ale też tętnica i żyła szyjna. Nie było możliwości wypreparowania, trzeba było podwiązać. Drugą  niezbyt miłą "niespodzianką" był 5-centymetrowy guz śledziony, więc śledziona też została usunięta.
Ze względu na duże ryzyko powikłań pooperacyjnych i spodziewanego sporego bólu wprowadziliśmy rga, czyli fale milimetrowe, dodatkowo "naświetliliśmy" płyn do kroplówki.
Po wybudzeniu Bronka była zadziwiająco radosna. Myślałam, że to jeszcze efekt narkozy. Ale jak następnego dnia wmaszerowała do THERIOSa merdając ogonem, to wszyscy byli mile zaskoczeni. Rana sucha, z niedużym obrzękiem. Kontynuujemy terapię rga i czekamy na wyniki badania histopatologicznego...
c.d.n.


Preparowanie guza.

Operacja. Zaznaczone jedno z naczyń odżywiających nowotwór.

Częściowo wypreparowany guz.

Guz śledziony.

Przygotowanie preparatów do badania cytologicznego.

Dr Krystyna Skiersinis i tech wet. Katarzyna Piotrowicz zakładają opatrunki na rany pooperacyjne.

Bronka 10 minut po wybudzeniu. Chwilę później wstała i chciała iść na spacer ;)


poniedziałek, 27 stycznia 2014

RGA: nowa naturalna metoda leczenia dostępna w THERIOSie!

Co to jest RGA?
RGA to naturalna metoda leczenia polegająca na wykorzystaniu fal milimetrowych.
Jest to metoda niezwykle prosta i niezwykle skuteczna. Sercem tej technologii jest kryształ rezonansowy, który działa jak dysk twardy komputera. Aparat RGAmed emituje unikalne promieniowanie, które przywraca równowagę organizmu, która jest tak ważna w leczeniu większości chorób. 

Opis przypadku:
Tina. Fot. z archiwum właścicieli.
Tina, 11-letnia suczka rasy owczarek niemiecki.
Objawy: porażenie zadu, znaczne niedobory neurologiczne w kończynach tylnych, dysplazja stawów biodrowych, zaawansowana spondyloza kręgosłupa. Nadwaga. Brak reakcji na wcześniejsze leczenie.
Leczenie: 10 sesji rga w odstępach 24-godzinnych, wspomagająco chondroprotektory i witaminowe leki poprawiające funkcjonowanie układu nerwowego.

14.01. (I zabieg): Już dzień po pierwszym zabiegu właściciele zauważyli niewielką poprawę. 

18.01.: stabilniejszy chód, łatwiejsze wstawanie. 

19.01.: wiadomość mailowa od właścicieli: "Szanowni Państwo. Piszemy do Państwa bardzo przyjemną wiadomość o naszej Tinie. Po 5-ym zabiegu wyraźniej lepiej chodzi. Widać jak delektuje się chodzeniem. Jest bardziej aktywna. Kontroluje wydarzenia wokół naszej posesji." 

21.01.: Tina nie chce wchodzić do domu, sama chętnie spaceruje po ogrodzie. 

24.01.: wiadomość mailowa od właścicieli: "Dzisiaj po raz pierwszy w drodze na dziewiąty zabieg Tina przez całą trasę do przychodni patrzyła przez okno i ani na moment nie położyła się na tylnej kanapie. Zdecydowanie warknęła na kontrolującą mnie policjantkę w połowie drogi do Myślenic. Przesyłam pozdrowienia." 

26.01.: wiadomość mailowa od właścicieli: "Szanowni Państwo. Tina w sobotę zakończyła 10 zabieg RGA. Jedną z zauważalnych zmian w jej zachowaniu, to powrót spontanicznej i żywiołowej reakcji na głaskanie. Poza tym to chętne wychodzenie z domu i dłuższe, mimo niemałego mrozu pobyty na zewnątrz. Przesyłam pozdrowienia."

Dziękujemy za informacje i trzymamy kciuki za dalszą poprawę!

Więcej informacji o wskazaniach na stronie Przychodni Weterynaryjnej THERIOS 

Tina w czasie zabiegu RGA. Fot. THERIOS.
Aparat RGAmed wykorzystywany w PW THERIOS.
Tina delektuje się spacerem. Fot. z archiwum właścicieli.