Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarek Śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarek Śmietana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2013

Wspomnienie...


Weterynarz po godzinach nie tylko jeździ konno, maluje beczki, zajmuje się dziećmi, fotografuje i pisze artykuły. Czasami też słucha muzyki. Na koncertach rzadko bywa, niestety. Ale czasem zostaje za uszy wyciągnięty na jakieś wydarzenie kulturalne. I wraca oczarowany... Tak było z Panem Tadeuszem i Żydem z Wesela w Teatrze Starym (dzięki panu Zbyszkowi). Tak było z koncertami Jarka Śmietany (dzięki samemu Mistrzowi). Byliśmy, wróciliśmy oczarowani. Bo płyta, nawet nie wiem jak genialna, nie odda tego, co koncert. W planach był mini-koncert Pana Jarka u nas, w Theriosie, ale żadna z imprez nie była wystarczająco godna Mistrza. Została pamięć i kilka płyt z dedykacją. Pamięć nie tylko o Wielkim Jazzmanie, ale o Człowieku. Uśmiechniętym, czasem przejętym, czasem też przerażonym. Oddanym Rodzinie i troszkę... niezdyscyplinowanym ;) Kiedyś z przerażeniem odkryliśmy, jak po cichu dokarmia swoją sunię... kotletem schabowym. Przepraszający uśmiech musiał nam wystarczyć... Z jednej strony Geniusz, z drugiej Człowiek... Takim go będziemy pamiętać i ciągle ożywiać wspomnieniami...

http://longplay.blox.pl/resource/farewell.jpg
http://longplay.blox.pl/resource/farewell.jpg